WYBIEG DLA PSÓW - CZY WARTO Z NIEGO KORZYSTAĆ?

 Moi kochani! Dzisiaj chcielibyśmy zwrócić Waszą uwagę na coś, co stało się bardzo popularne w ostatnim czasie i powstaje coraz więcej tego typu miejsc. Mowa tutaj o wybiegach dla psów, które są specjalnymi ogrodzonymi miejscami w mieście, w których możemy puścić swojego psa bez smyczy i pozwolić mu się bawić niczym dzieciom na placu zabaw :) Już jednak w tym stwierdzeniu jest z naszej strony trochę sarkazmu. Chcielibyśmy abyście świadomie podchodzili do tematu zwierząt i zdawali sobie sprawę, że pies to mimo wszystko nie dziecko. Mimo tego, że jest to świetna możliwość wybiegania psa w miejscu do tego dozwolonym, a na dodatek wyposażonym w szereg różnego rodzaju przeszkód, to do wszystkiego musimy podchodzić rozważnie. Przede wszystkim pierwszym i podstawowym błędem nieświadomych właścicieli czworonogów jest snucie tezy, że to bezpieczne ogrodzone miejsce, w którym możemy puścić każdego psa bez smyczy i pozwolić mu szaleć. Prawda jest taka, że wchodzić na wybieg należy dopiero z psem, którego bardzo dobrze znamy i przede wszystkim takiego, który reaguje na podstawowe komendy w szczególności NA KAŻDE NASZE PRZYWOŁANIE!. Wchodząc na taki wybieg musimy mieć świadomość tego, że w każdej chwili mogą się na nim znaleźć inne psiaki. Musimy doskonale umieć przewidzieć zachowanie swojego psa i znać jego charakter i sposób zachowania w stosunku do innych zwierząt. Nie przewidzimy jednak tego jak zachowa się obcy pies. Psy bardzo często są terytorialne i w dużej mierze bronią swoich zasobów-np. zabawek. Nie należy zakładać, że nasz pies jest łagodny i nikomu nie zrobi krzywdy to może mimo wszystko sobie biegać, szaleć i robić co chce. Jak w każdym miejscu wspólnym na takich wybiegach istnieją pewne reguły-te najważniejsze są zawarte w regulaminie znajdującym się przed wejściem na wybieg. Nie możemy pozwalać na to aby nasz pies podbiegał do innych, zaczepiał i po prostu przeszkadzał innym pieskom w zabawie tym samym narażając swoje zdrowie. My jako właściciele jesteśmy od tego aby kontrolować sytuację. Przede wszystkim przed wejściem na wybieg należy przeczytać regulamin i do niego się stosować, jeżeli na wybiegu znajdują się inne psy, to musimy ocenić sytuację i nie pozwalać swojemu psu przeszkadzać pieskom pracującym z właścicielem lub takim, które nie chcą kontaktu z psami. Na wybiegi należy aktywnie zajmować się swoim psem aby nie zaczepiał innych i nie psuł im treningu, chyba, że na wybiegu znajdują się znajome pieski, z którymi nasz pupil lubi się wspólnie bawić. Wszystko to jednak sprowadza się do podstawowej i najważniejszej kwestii, o której już wspomniałam-nie chodzimy w takie miejsca z psami agresywnymi, takimi które są w naszej rodzinie niedługo, lękliwymi, a przede wszystkim krótko i nieco kolokwialnie mówiąc nie wychowanymi. Jeżeli nie jesteśmy w stanie odwołać swojego psa, ponieważ nie został on odpowiednio nauczony przywołania na lince treningowej podczas ćwiczeń z podstawowego posłuszeństwa to niestety piesek będzie robił co chce, a my nie mamy nad nim żadnej kontroli. Jest to szalenie niebezpieczne, ponieważ jeżeli jakiś pies nie będzie sobie życzył towarzystwa, a nasz nachalnie będzie mu przeszkadzał lub zabierał zabawki może skończyć się to pogryzieniem i niepotrzebnymi nerwami. Może być też tak, że pies trafi do grupy radosnych przyjaciół, z którymi będzie świetnie szalał, jednak trzeba sobie zdawać sprawę z tego, ze nadal nie mamy nad psem kontroli, a w momencie kiedy będziemy chcieli iść do domu będziemy biegać za szalejącymi psami aby złapać swojego(co może wyglądać komicznie ale jest tragiczne..). No i jeszcze jeden aspekt-psy z adopcji, lękliwe, z problemami behawioralnymi. To jest bardzo ważna grupa psów, którą na wybieg należy zabierać świadomie w odpowiednim czasie. Płot wybiegów dla psów jest niski(dla naszego Mela przeskoczenie takiego płotu to nic), a i w takich miejscach zdarzają się podkopy pod ogrodzeniem czy dziury w płocie. Jest to bardzo niebezpieczne w przypadku zabawy w takim miejscu psa, który dopiero zagościł w naszej rodzinie i tak naprawdę nie wiemy czego może się przestraszyć i jak zareagować. Sprzęty, które są częścią wybiegu i tworzą swego rodzaju tor przeszkód są wspaniałe dla psów, które na co dzień trenują wszelkiego rodzaju sporty i wiedzą jak z tego korzystać. Na początek POKAŻ JAK należy korzystać z danego toru i najpierw ćwicz z psem na mniej wymagających przeszkodach z czasem zwiększając ich poziom trudności. Chęć zdobycia wszystkich przeszkód za pierwszym razem na torze może skutkować poważną kontuzją naszego zwierzaka. Dokładnie to wszystko co napisałam o tym, kiedy możemy zabrać zwierzaka na psi wybieg i jak powinniśmy się na nim zachowywać ma też przełożenie na to, jak będzie zachowywał się nasz pies bez smyczy poza zamkniętym terenem. Jeżeli nie zaczniemy od pracy z psem, prawidłowej nauki przywołania, bezwzględnej reakcji na komendy głosowe to nie będzie słuchał nas na wybiegu ani poza nim. Zanim więc zdecydujemy się w jakichkolwiek warunkach puścić swojego psa bez smyczy musimy mieć absolutną pewność, że będzie zachowywał się prawidłowo, a nasza komenda głosowa będzie natychmiastowo i bezwzględnie respektowana. Nasz Melo przez ponad miesiąc biegał na kilkunastometrowej smyczy. Dopóki nie nauczył się podstawowych komend, przywołania i nie wyzbył się wszelkiego rodzaju lęków, a my nie poznaliśmy jego charakteru i nie wytworzyliśmy z nim odpowiedniej więzi nie było mowy o spuszczaniu go ze smyczy. Przede wszystkim bezpieczeństwo! Taki wybieg dla psów jest genialnym rozwiązaniem, jeżeli na wybiegu znajdują się odpowiedzialni właściciele z wychowanymi psami, a my mamy szansę na to aby trochę popracować nad kondycją i koordynacją naszego pupila. Nie jest to dobre miejsce na pierwsze zapoznanie psów- jeśli wpuścimy swojego psa w miejsce, gdzie przebywa już inny musimy liczyć się z tym, że nie każdy pies przyjmie naszego z merdającym ogonem. Może to spowodować dalsze problemy z odpowiednią socjalizacją z innymi psami. Melo jest psem, który bardzo broni swoich zasobów jeśli chodzi o inne psy. Jeżeli pieska zna to nie ma najmniejszego problemu. Jeśli jednak obcy pies z pędem biegnie, warczy i skacze do jego zabawki Melo prawidłowo ostrzega mrucząc z niezadowolenia. Jeśli pies nieprawidłowo odczyta reakcję Mela, jeśli właściciel go odwoła bo widzi, że Melo nie ma ochoty na wspólną zabawę jego zabawkami to nie ma problemu. Jeśli jednak pies jest natarczywy(łagodny ale upierdliwy),a właściciel nie potrafi go odwołać albo mówi "a bo on mnie nie słucha on jest taki niegrzeczny" to Melo dostaje komendę siad zostań niewolno i jest to dla nas bardzo niekomfortowa sytuacja, ponieważ mamy świadomość tego, że Melo bezwzględnie respektuje nasze słowo, jednak nie jest zadowolony z takiego stanu rzeczy. Właśnie z powodu psów, nad którymi właściciele nie mają kontroli i które swoim niewychowaniem marnują nasz czas pracy i zabawy Melo niezbyt często odwiedza wybiegi dla psów. Dlatego bardzo serdecznie namawiam Was kochani - pracujcie z psami, uczcie je komend, uczcie je bezwzględnego posłuszeństwa na niektóre słowa jak "stop""niewolno""do mnie", a na dzikie szaleństwo przyjdzie pora po nauce :)





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KOŚCI PRASOWANE. Uważaj na to jakie gryzaki wybierasz dla swojego psa !

PRZYWOŁANIE - Co zrobić aby pies do nas wracał?

Chcę wyszkolić owczarka, a on nie chce współpracować?! Jak zachęcić psa do wspólnej nauki