SMACZKI TRENINGOWE DLA PSÓW- JAKIEJ NAGRODY UŻYĆ

 Podstawą szkolenia jest odpowiednia motywacja, a co za tym idzie dobra nagroda. Najczęściej nagroda kojarzy nam się ze smakołykiem ale nie zawsze jest to jedyna możliwość pochwalenia naszego zwierzaka za dobrze wykonane zadanie. Idealnym przykładem na to, że zabawka to nie wszystko, są właśnie owczarki belgijskie. Bardzo często zdarza się u psów tej rasy, że bardziej nastawione są na pochwały właściciela i zabawki niż na jedzenie. Kompletnym przeciwieństwem najczęściej są np. labradory. Najistotniejsze ze strony właściciela jest znalezienie tego, co będzie dla naszego psa najlepszą nagrodą i właśnie jej używać podczas szkolenia. Jeżeli zdecydujemy się na użycie smakołyków podczas treningu, to musimy pamiętać o kilku kwestiach. Przede wszystkim o tym, żeby nie karmić psa bezpośrednio przed nauką(spowoduje to większą chęć zdobycia nagrody), a wszystkie nagrody żarełkowe przewidziane podczas treningu powinny zostać ujęte w dziennej ilości pożywienia, którą dostaje nasz pies. Szkolenie nie może być powodem przekarmiania psa, gdyż jak już pisałam to w jednym z poprzednich wpisów może to prowadzić do wielu groźnych chorób lub jelitowo-żołądkowych rewolucji(smakołyki nie mogą przekroczyć 15%kalorycznego dziennego zapotrzebowania). Pamiętajmy również, że smakołyk ma być dodatkową nagrodą podczas szkolenia, która świetnie sprawdzi się podczas początków nauki danej komendy. Smakołyki muszą być również stopniowo wycofywane lub minimalizowane podczas dalszych etapów nauki pożądanej rzeczy aby nie doprowadzić do tego, że nasz pies nie będzie chciał nas słuchać w sytuacji gdy nie będziemy mieć smaczka w ręce. Psy są bardzo inteligentne i bardzo szybko kojarzą sytuacje, dlatego to my musimy odpowiednio nagradzać naszego psa aby mieć sytuację pod kontrolą. Kolejną ważną kwestią podczas przygotowań do treningu jest wzięcie pod uwagę wszelkiego rodzaju alergii i nietolerancji pokarmowych naszego psa aby wybrane przez nas smakołyki były bezpieczne dla psa. Bardzo często właściciele używają podczas treningów suchej karmy, którą pies jest na co dzień. Jest to bardzo dobry pomysł aby posiłek dla psa nie musiał być nudny i świetnie sprawdza się to u niektórych niejadków, dla których jedzenie z miski nie ma tak dużej atrakcyjności ;) Jeśli jednak użyjemy smaczków treningowych, które są dla naszego psa czymś niestandardowym i smacznym, to może się okazać, że jego współpraca z nami okaże się bardziej owocna. Przy wyborze smakołyków poza preferencjami smakowymi naszego psa i wzięciu pod uwagę jego przeciwwskazań zdrowotnych, bardzo ważne jest aby wybrać smakołyki o odpowiedniej wielkości/twardości/konsystencji. Wiadomo, że innego rodzaju smaczków użyjemy podczas szkolenia doga niemieckiego, a innego rodzaju podczas szkolenia yorka. Niektóre z oferowanych na rynku smaczków mają określenie wielkości psa lub wieku, dla którego są preferowane. Oferta smakołyków treningowych dla psów jest ogromna. Przede wszystkim w smaczkach treningowych ważna jest ich wielkość - nie chcemy przecież, żeby pies skupiał się na gryzieniu a na pracy. Dlatego my skłaniamy się ku niewielkim smakołykom, najlepiej o pół wilgotnej konsystencji, aby były smaczne, pachnące i nie trzeba było ich zbyt długo żuć. W skróconej formie chcielibyśmy Wam przedstawić kilka najbardziej popularnych smakołyków treningowych, które można znaleźć w sklepie zoologicznym lub w internecie, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę. Nie jest to z naszej strony jakakolwiek reklama i biorzemy pod uwagę to, że dla każdego pieska coś innego będzie dobre i co innego będzie mu smakować/pasować. Dlatego są to nasze osobiste obserwacje i skupiam się tu również na tym, co w moim wypadku jest istotne- duża zawartość mięsa najlepiej ryby(brak kurczaka, który jest najczęściej uczulającym mięsem w psiej diecie), brak zbóż, jak najmniej niepożądanych dodatków, wygodna do szkolenia forma smaczka. Pierwszą firmę, którą bierzemy pod lupę jest Brit. Jest to według nas firma produkująca bardzo dobrej jakości karmy dla zwierząt w przystępnej dla każdego cenie. Tak samo jest właśnie ze smaczkami - Brit ma w swojej ofercie smakołyki w różnych wariantach smakowych lini CARE functionaly snack, które można dobrać do potrzeb i preferencji naszego psa. Są niewielkie, mają półmiękką konsystencję i nie zawierają zbóż. W swojej ofercie mają także produkty mięsne z linii meaty jerky, a także let's bites czy bardziej sucha brit training(ta zawiera w swoim składzie kurczaka). Kolejne smaczki, które zwróciły naszą uwagę to smaczki marki Bosch. Jedzonko o którym piszemy to przekąski BOSCH FRUIT, które są dostępne w różnych wariantach smakowych, również takich dla alergików(z sarnią lub bażantem bez dodatku drobiu i zbóż). Kolejną wartą do sprawdzenia firmą jest Alpha spirit, która ma w swojej ofercie naturalne, półwilgotne smakołyki w formie kostek lub pałeczek. Mają dobre składy niezawierające zbóż, jednak znajdziemy wśród nich mięso z kurczaka. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest stosowanie 100%mięsnych przysmaków dla zwierząt niezawierających żadnych dodatków. W swojej ofercie właśnie takie treningówki ma np firma Bult, która oferuje np suszone szprotki lub firma Samo mięso, która posiada 100%mięsne smakołyki różnego rodzaju mięs. Jeśli chcemy użyć podczas treningu naturalnych smaczków mamy do wyboru różnego rodzaju uszy czy kurze łapki, jednak suszone produkty będą wymagały większego czasu na konsumpcję. Oczywiście można używać też świeżych produktów(wiejska zagroda ma w ofercie bardzo fajne smakołyki ze świeżego mięsa) lub takich smakołyków mięsnych, które wytworzymy samodzielnie w domu. Firma Carnilove ma do wyboru treningówki w formie kruchej i pół wilgotnej w różnych wariantach smakowych. Smakołyki tej firmy wyróżnia bardzo dobry skład w połączeniu z przystępną ceną i szeroką gamą smakową do wyboru. John dog CHAPSY to małe, pół wilgotne kuleczki mające w składzie dużą ilość bardzo dobrej jakości mięsa. Woolf ma w ofercie bardzo dużo rodzajów suszonych przekąsek mięsnych w naprawdę dobrych cenach. Firm jest naprawdę dużo i zdecydowanie każdy może wyszukać coś dla siebie-wystarczy trochę czasu poświęconego na analizę składu i cen pod swoje preferencje i możliwości. Nie będziemy Was zanudzać markami, bo każdy ma inne potrzeby. Chcieliśmy tylko wskazać kilka przykładów tego, co możemy znaleźć. Z ciekawych form smakołyków, o których jeszcze nie pisaliśmy są specjalne kiełbasy dla psów, które właściciel kroi samodzielnie na dowolnej wielkości smakołyki(wybierajmy kiełbasy tylko z dobrym skłądem!np. meatlove robi kiełbaski 100%mięsne). Kolejnym i już ostatnim wymienionym przez nas typem smakołyku jest pasta dostępna w wielu wydaniach smakowych. Pasta idealnie sprawdza się dla młodych lub niedużych psiaków i jest świetna aby użyć jej również do wypełnienia zabawek typu kong. Mam nadzieję, że chociaż trochę przybliżyliśmy Wam to, co możecie znaleźć w ofertach sklepów zoologicznych i zastanowicie się nad tym co kupujecie zanim omami Was zdjęcie "uśmiechniętego" psa na etykiecie niekoniecznie dobrej psiej przekąski.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KOŚCI PRASOWANE. Uważaj na to jakie gryzaki wybierasz dla swojego psa !

PRZYWOŁANIE - Co zrobić aby pies do nas wracał?

Chcę wyszkolić owczarka, a on nie chce współpracować?! Jak zachęcić psa do wspólnej nauki