Dla kogo szkolenie podstawowego posłuszeństwa i jak wykorzystać nabyte umiejętności w życiu psa
Dla kogo nauka podstawowego posłuszeństwa?
Jak sama nazwa wskazuje, jest to nauka podstaw współpracy, z którymi powinien poradzić sobie każdy pies. To swoista podstawówka dla zwierząt, gdzie psy stopniowo uczą się prostych umiejętności. Przydadzą się one każdemu pieskowi w dalszym życiu codziennym i będą stanowiły bazę dalszego rozwoju dla psiaków, które po ukończeniu podstaw posłuszeństwa będą kontynuowały naukę w "psim liceum". Mówiąc "psie liceum" mamy na myśli bardziej skomplikowaną naukę o ściśle określonym kierunku -wszelkiego rodzaju szkolenia o wyższym poziomie zaawansowania, szkolenia kierunkowe lub psie sporty. Do podstawówki może iść każdy, jednak dobrze, gdy dziecko wcześniej będzie uczestniczyło w zajęciach przedszkolnych lub zerówkowych. Bo to właśnie tam- w przedszkolu, dziecko uczy się socjalizacji z innym rówieśnikami ale także uczy się postrzegać nauczyciela jako przewodnika, współpracować z nim, pokonywać pierwsze trudności w nauce głównie za pomocą zabawy. Dokładnie tak samo jest z psami! Jeżeli zdecydujecie się na szczeniaka, to warto zapisać go do psiego przedszkola lub trenera, który wprowadzi w jego życie odpowiednio dobrany plan nauczania. Przede wszystkim na psim przedszkolu psiaki uczą się kontaktu z człowiekiem , a także z innymi psami. Uczą się reagowania na swoje imię, podążania za człowiekiem, chodzenia na luźnej smyczy, a nawet podstawowych komend typu siad, zostań,chodź,niewolno,zostaw/puść. W psim przedszkolu pieski uczą się także zabawy - która jest kluczowym elementem życia szczeniąt i nie tylko :) Dodatkowo psie przedszkole nie jest tylko wstępem do szkolenia i współpracy dla psa. Przede wszystkim najważniejsze jest to, że podczas zajęć to właściciel uczy się nawiązywania prawidłowej relacji z psem, odpowiedniej zabawy czy podstaw potrzebnych do dalszej nauki ale także mowy ciała, psich sygnałów i komunikacji z psem. Dodatkowo dzięki odpowiedniej obserwacji szczeniaka można już wychwycić dobre strony, predyspozycje i charakter naszego psa. Dzięki temu będzie można szybciej wybrać dalszy rozwój i naukę psa i odpowiednią dla jego predyspozycji dziedzinę. Oczywiście zdarza się, że weźmiemy do siebie psa dorosłego lub "przegapiliśmy" naukę w wieku szczenięcym. Wtedy warto przeanalizować wszystkie tematy z zakresu psiego przedszkola i jeśli okaże się, że nasz pies ma z którymś z zagadnień problem to należy go rozwiązać i odpowiednio przerobić ten temat zanim zacznie się szkolenie podstawowego posłuszeństwa. Często zdarza nam się spotykać właścicieli, którzy mają psy z problemami behawioralnymi, które często są związane z nieodpowiednią socjalizacją, nauką w wieku szczenięcym czyli po porostu nie poznano takich zwierząt z odpowiednimi bodźcami w odpowiednim wieku. Nie dość, że nie miały możliwości odpowiedniego poznania świata to później nikt nie pokazał im, jak powinny prawidłowo się zachowywać. Często takie psy są lękliwe, agresywne lub po prostu bardzo chwiejne emocjonalnie i mówiąc krótko problemowe. Wtedy(nawet jeśli mamy już nastolatka lub psa dorosłego)warto zastanowić się nad tematami poruszanymi na psim przedszkolu i przeanalizować zachowanie psa i jego wiedzę i umiejętności socjalizacyjne zanim udamy się na szkolenie podstawowego posłuszeństwa. Oczywiście bardzo często nauka komend czy współpraca z człowiekiem buduje odpowiednią więź z właścicielem i często pomaga przełamać lęki i powoduje, że pies staje się bardziej odważny i spokojny. To jednak musi być wprowadzone pod okiem specjalisty, który stwierdzi co będzie dobry dla naszego psa. I tutaj jedna z najważniejszych rzeczy, na którą chcemy zwrócić uwagę BEHAWIORYSTA/ZOOPSYCHOLOG zajmuje się problemami zaburzeń zachowań zwierząt, po odpowiednim rozeznaniu wprowadza plan działania/terapię, która ma na celu korekcję lub usunięcie nieprawidłowego zachowania u psów. Ze względu na odpowiednie wykształcenie z psychologii zwierząt, ich instynktów, sposobu komunikacji oraz znajomość różnych sposobów pracy z takimi zwierzętami dobierają odpowiednią metodę pod konkretnego psa. TRESER PSÓW/INSTRUKTOR SZKOLENIA PSÓW to osoba, która zajmuje się nauką psa konkretnych umiejętności, lecz nie jest to osoba, która nie zawsze jest kompetentna i nie zajmuje się korektą zachowań niepożądanych. Bardzo dużo właścicieli zwierząt nie zdaje sobie sprawy z tej diametralnej różnicy pomiędzy behawiorystą a szkoleniowcem. Kolejna sprawa jest taka, że nie każda osoba mająca uprawnienia jest specjalistą w swojej dziedzinie, a przede wszystkim jesli chodzi np o owczarki belgijskie musi być to osoba mająca świadomość rasy, a nie tylko ogólny pogląd na temat psychologii psów. Bardzo często właściciele psów z problemami behawioralnymi zabierają je na szkolenie posłuszeństwa, zamiast udać się w pierwszej kolejności na indywidualne spotkanie z behawiorystą/zoopsychologiem. Usłyszeliśmy kiedyś od właścicielki psa, że bierze udział w grupowym szkoleniu psów z psem agresywnym do innych psów. I niestety na każdych zajęciach jest problem- w związku z tym, że instruktorzy to instruktorzy bez znaczenia jakiej rangi(zajmuja sie nauka a nie eliminacja problemów behawioralnych) i nie prowadzą indywidualnych lekcji korekcyjnych dla psów, to kazali Pani przychodzić w dalszym ciągu na szkolenie(myślę, że ze względów finansowych)zamiast odesłać psa do osoby wskażącej kierunek pracy w celu eliminacji problemu i zaprosić na szkolenie dopiero, gdy pies pozbędzie się lęków i agresji. Kolejni szkoleniowcy, którzy (myślę, że znowu z powodów finansowych)przekraczają swoją działkę i dają odpłatne porady dotyczące psychiki zwierząt są bardzo często spotykani. Niestety właściciele nie zastanawiają się nad metodami uczenia, nad tym, czy wybierają dobrą osobą tylko ufają bezgranicznie komuś, kto nie pomoże pozbyć się problemów behawioralnych psa, a może je pogłębić. Usłyszeliśmy szereg ciekawych teorii takich specjalistów np. że agresja jest normalna u belgów, a są agresywne bo są stworzone do zabijania w armii. Bardzo Was proszę jeśli przyjmujecie pod swój dach psa określonej rasy to przeczytajcie o niej - skąd pochodzi, jakie ma potrzeby i do jakiej grupy psów jest zaliczana. W woli wyjaśnienia owczarek belgijski to pies pasterski, który nie został stworzony do zabijania, a do zaganiania i pilnowania stada, a co za tym idzie do współpracy z człowiekiem w celu wykonywania pracy mającej związek z innymi zwierzętami, do których absolutnie nie miał przejawiać jakiejkolwiek agresji. Oczywiście ze względu na wysoki poziom współpracy z człowiekiem rasa ta jest wykorzystywana wielu dziedzinach życia - dzięki świetnemu węchowi, uporowi i wielkiej odwadze często są wykorzystywane w służbach zajmujących się szukaniem narkotyków, a nawet szukaniem osób zaginionych np. pod gruzami a więc do ratowania zdrowia i życia ludzi. Oczywiście są też wykorzystywane w służbach specjalnych czy policji, ze względu na duże oddanie i chęć współpracy więc ze względu na to, że opiekun-pies mogą sobie bezgranicznie ufać nawet podczas misji. Jest to jednak nic innego jak nauka wyniesiona z treningu obrony, a więc nie są to psy, które mają być agresywne lecz takie, które są szkolone w odpowiedni sposób aby na komendę opiekuna pracować odpowiednio czyli psy wyuczone pewnych zachowań, a przede wszystkim nastawione na współpracę i wypełnianiem poleceń opiekuna -ciężko więc w jakikolwiek sposób nazwać to agresją. Chcielibyśmy jeszcze raz podkreślić, że jest to pies pasterski stworzony do pilnowania i ochrony swojego stada, z natury są łagodne i oddane swojej rodzinie i nie ma możliwości, żeby z natury były agresywne. Takie opinie są związane z brakiem wiedzy o rasie, a także ogólnym zarysem psychologii zwierząt- agresja nie jest dziedziczona, oczywiście owczarek belgijski jest bardzo wrażliwy więc nieodpowiednie szkolenie lub braki w socjalizacji ze szczenięcych lat mogą powodować, że psy tej rasy są bardziej lękliwe(czego objawem może być agresja), jednak odpowiednia relacja i praca z psem całkowicie eliminuje takie zachowanie i w każdym wieku(raz łatwiej/szybciej, a ras trudniej i tu potrzeba czasu)można poradzić sobie z problemami związanymi z psychiką. Wybaczcie, że odeszliśmy od tematu podstawowego posłuszeństwa, jednak to co staraliśmy się Wam przekazać jest niezmiernie ważne - nie można uważać, że trening posłuszeństwa rozwiąże problemy behawioralne, a treser psów powie Wam jak odpowiednio z nimi pracować. Musicie mieć świadomość tego, że behawiorysta jest formą lekarza, psychologa zwierzęcego, a treser/instruktor szkolenia formą nauczyciela. Wracając do tematu nauki posłuszeństwa, warto w pierwszej kolejności pozbyć się problemów behawioralnych i skupić się na nauce podstaw z psiego przedszkola(odpowiedniej socjalizacji,zabawy,wspólnej relacji,zachowania podczas zabiegów weterynaryjnych). Jeśli Wasz zwierzak nie ma problemów z zachowaniem to zdecydowanie warto zacząć szkolenie podstawowego posłuszeństwa. To właśnie podczas tego szkolenia pies nauczy się skupiania uwagi, przywołania, a także podstawowych komend, które są niezbędne w życiu codziennym każdego psa. Uważamy że takie szkolenie jest dobre dla każdego psa - bez względu na wielkość, płeć czy rasę. Jesli chodzi o dalszą naukę(liceum), to musicie sami poznać psa, jego predyspozycje i potrzeby aby stwierdzić, czy pies powinien udać się na kolejne szkolenie czy wziąć udział w jakimś psim sporcie, czy podstawowe posłuszeństwo jest dla niego wystarczającą wiedzą, którą powinien mieć. Zanim trafił do nas Melo, mieszkała u nas staruszka Mania, która trafiła do nas w wieku ponad 10lat. Mania była bardzo mało wymagającym kundelkiem, który naprawdę nie miał wielkich potrzeb czy wymagań. Jej szczęście to krótkie spacery w około osiedla i dużo wspólnie spędzonego czasu. Nie była psem, który miał predyspozycje do ambitnej nauki/sportu - po prostu była typem psa, któremu nie było to do życia potrzebne więc w takim przypadku podstawowe posłuszeństwo było wystarczającym dla niej poziomem szkolenia. Oczywiście są kundelki, które są bardzo wymagające, a są psy myśliwskie, które mają mały popęd łowiecki i nie mają takich potrzeb jak inni przedstawiciele tej grupy psów. Wszystko zależy od konkretnego przypadku, choć decydując się na psa rasowego istnieje duże prawdopodobieństwo, że pewne główne cechy w zachowaniu będą się powtarzać. Udało nam się nauczyć podstaw wiele kundelków w różnym wieku więc naprawdę wszystko da się zrobić. Musicie jednak sami poznać psa, odpowiednio obserwować i rozwijać to, dzięki czemu będzie szczęśliwy.
Po co komu siad, łapa, leżeć i jak wykorzystać podstawowe umiejętności w życiu?
Oczywiście jeśli mówimy o nauce podstawowego posłuszeństwa, to głównie trzeba zająć się aspektem skupienia uwagi i przywołania. Są to podstawowe umiejętności, które będą potrzebne do dalszej nauki, a także do zapewnienia bezpieczeństwa naszemu zwierzakowi. Skupienie uwagi pozwoli nie tylko łatwo przyswajać nową wiedzę i przyspieszy proces dalszego szkolenia ale może okazać się niezbędne podczas pracy z problemami behawioralnymi np. problem z mijaniem innych psów na spacerze, gdzie pies zdecydowanie musi skupić uwagę na nas i na tym, czego od niego oczekujemy, a nie na tym co jest ciekawe i kuszące-czyli inny pies. O wadze przywołania nie musimy chyba nikomu pisać - musimy w każdej sytuacji umieć odwołać swojego psa, jest to nawet kwestia jego bezpieczeństwa, zdrowia, a nawet życia. Trzeba zaznaczyć, że jeśli nie nauczymy i nie poćwiczymy odpowiedniego przywołania, pies nie będzie reagował na nasze wołanie. Komendy typu siad, leżeć, zostań są kluczowe i podstawowe dla każdego psa. Umiejętność ich wykonania w każdych warunkach musi zostać stopniowo ćwiczona, rozszerzając ilość bodźców w otoczeniu. Gdy nie chcemy żeby pies skakał w samochodzie, gdy chcemy go odpiąć i wyciągnąć z samochodu, gdy nie chcemy by pies chodził nam pod nogami, gdy idziemy z talerzem gorącej zupy, gdy nie chcemy by biegał gdy na naszej drodze pojawia się pędzący rowerzysta,gdy chcemy żebyśmy mogli zatrzymać się w różnych sytuacjach podczas spaceru nawet na dłuższą chwilę- nasz pies musi znać i umieć wykonywać te podstawowe komendy w każdych warunkach dopóki go nie zwolnimy z ich wykonywania za pomocą komendy zwalniającej(którą również warto wprowadzić podczas nauki podstaw). Dodatkowo jeśli chcemy mieć grzecznego psa, którego będą podziwiać inni nie musimy uczyć go masy trudnych i skomplikowanych sztuczek. Łańcuchy tworzone z sekwencji komend uczonych na zajęciach z podstawowego posłuszeństwa mogą być naprawdę ciekawe i można je w różny sposób urozmaicać i dodawać następne komendy co będzie naprawdę efektowne, a przede wszystkim potrzebne zanim zdecydujemy się na rozszerzenie szkolenia o bardziej wymagające sztuczki. Naprawdę polecam Wam zacząć szkolenie od zdobycia wiedzy o rasie, jej potrzebach, o budowaniu relacji i wytworzeniu sobie roli idealnego przewodnika w oczach psa. Później zacząć od eliminacji problemów behawioralnych pod okiem naprawdę odpowiedniego specjalisty i rozpoczęcie nauki od podstaw z psiego przedszkola. Gdy to wszystko będziemy mieć już zdobyte, to warto nauczyć psa bezwzględnego wykonywania komend z zakresu podstawowego posłuszeństwa, w różnym otoczeniu, różnych sytuacjach i sekwencjach. Dopiero gdy to wszystko wypracujemy do perfekcji możemy zająć się rozwijaniem zdolności naszego psa na innych płaszczyznach.


Komentarze
Prześlij komentarz